Cześć robaczki!
Tytuł dość mocny jak na drugi post na moim blogu, ale chcę was zapoznać z historią która wydarzyła się rok temu ale "prześladuje" mnie do dnia dzisiejszego.
W kwietniu 2015 poznałam pewnego chłopaka .. No kolega jak każdy inny. Ale oszczędzając szczegółów zeszliśmy na trochę inny tor. Zaczęliśmy rozmawiać o poważniejszych tematach, a mianowicie o "nas". Początkowo nie chciałam wchodzić z nim w taką głębsza znajomość bo nie czułam się gotowa, ale z czasem moję nastawienie się zmieniło. Zakochałam się. Było pięknie nigdy nie czułam się tak cudownie jak przy nim. Minęły 2lat. Przestał się odzywać, tak nagle. Próbowałam to wytłumaczyć ale wszystko się popsuło. W tym momencie minął ponad rok w styczniu widziałam go ostatni raz. Całował się z inną. Był to dla mnie szok bo dalej czuje coś do niego.. Nawet więcej niż "coś". Dziś czuję się na tyle dobrze żeby zapomnieć chociaż trochę. Teraz przeżywam inną historie z innym chłopakiem.. Jest nam trudno czasem mijamy się bez słowa. Chociaż wiem że zależy mu na mnie to szybko sytuacja się nie zmieni, ale to już w innym poście :)
Mam nadzieję że wiele z was czytając to będzie bardziej rozważna co do niektórych chłopaków żeby nie popełnić takich błędów jak ja :) do zobaczenia kochani :d
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz